Czego dowiesz się z tego artykułu?

  • Co to jest Universal Commerce Protocol i jak działa?
  • Jak agent AI może zrealizować zakup w sklepie internetowym?
  • Jakie wymagania stawia UCP w obszarze infrastruktury e-commerce?
  • Czy agentic commerce to realny kierunek rozwoju, czy chwilowy trend?
  • Jak przygotować biznes na potencjalne zmiany wynikające z UCP?

TL;DR – szybki skrót

Podsumowanie dla zabieganych – najważniejsze wnioski i praktyczne wskazówki:

  • UCP (Universal Commerce Protocol) to otwarty standard komunikacji, który umożliwia agentom AI bezpośrednią interakcję z systemami e-commerce.
  • To nie platforma i nie gotowa integracja, ale zestaw reguł (manifest + API), które definiują, jak systemy mają się „rozumieć”.
  • UCP ma być fundamentem dla agentic commerce – modelu, w którym zakupy inicjują i realizują autonomiczne systemy AI.
  • Jeśli standard się przyjmie, sprzedaż może zaczynać się poza interfejsem sklepu – w wyszukiwarce, asystencie AI, aplikacji zewnętrznej.
  • To oznacza zmianę przewagi konkurencyjnej: mniej znaczenia może mieć sam frontend, a więcej jakość danych, dostępność API i architektura technologiczna.
  • UCP premiuje podejście API-first, headless, modularność i uporządkowane dane produktowe.
  • Na dziś UCP jest związane wyłącznie z ekosystemem Google (Gemini / AI Mode), ale jeśli stanie się otwartym standardem, może zostać adaptowane szerzej.
  • Wniosek dla managera: warto już teraz patrzeć na e-commerce przez pryzmat otwartej architektury i jakości danych produktowych.

Co to jest Universal Commerce Protocol?

Universal Commerce Protocol (UCP) to nowy, otwarty standard komunikacji, czyli zestaw reguł i formatów, dzięki którym platformy e-commerce i systemy agentów AI mogą wymieniać dane w spójny i przewidywalny sposób. Jego celem jest obsługa agentic commerce – handlu opartego na autonomicznych agentach i asystentach AI, które robią zakupy w imieniu użytkownika.

Co ważne: UCP to nie jest gotowa integracja. To warstwa pośrednia, która definiuje, w jaki sposób systemy (platforma e-commerce, AI, operatorzy płatności) mogą ze sobą „rozmawiać” i dzięki temu łączy je w jeden spójny ekosystem zakupowy. Mówiąc obrazowo: tworzy instrukcję, jak powinny wyglądać dane, procesy i formaty komunikacji, aby wszystkie strony transakcji działały spójnie – niezależnie od tego, w jakiej technologii powstały. UCP to taki e-commerce’owy odpowiednik łącza USB. Nieważne, co chcesz podłączyć, bo wszystko do siebie pasuje.

Universal Commerce Protocol powstał z inicjatywy Google, we współpracy z liderami e-commerce: Shopify, Etsy, Wayfair i Target oraz przy wsparciu ponad 20 innych organizacji, między innymi Adyen, American Express, Mastercard, Visa czy Zalando. Projekt znajduje się obecnie w fazie pilotażowej i jest dostępny dla wybranych merchantów z USA. Udział tak dużych marek z różnych obszarów e-commerce wskazuje jednak na to, że UCP już teraz wyznacza kierunek rozwoju całej branży – i to globalnie. Google ma jasno sformułowany cel: uczynić zakupy AI powszechnie dostępnymi.

Jak działa Universal Commerce Protocol?

Aby wyjaśnić, jak działa Universal Commerce Protocol, musimy wytłumaczyć ideę agentic commerce. W tym modelu cały proces zakupowy odbywa się w wybranym systemie AI. Użytkownik formułuje intencję zakupową, na przykład „Znajdź buty do biegania Nike, czarne, rozmiar 44, do 350 zł”. Agent AI przegląda asortyment różnych marek i wybiera propozycje najlepiej dopasowane do zapytania. Na dzień dzisiejszy (luty 2026) AI, na przykład ChatGPT, po prostu prezentuje linki do produktów z ofert różnych sklepów. Docelowo jednak cały proces zakupowy będzie odbywał się w systemie agenta: AI nie tylko zaproponuje produkty, ale przeprowadzi całą transakcję w imieniu użytkownika.

UCP obejmuje więc całą ścieżkę zakupową – od odkrywania produktów aż po finalizację transakcji – i określa 3 główne obszary:

  1. Dane produktowe – identyfikatory, nazwy, warianty, ceny, stany magazynowe, zdjęcia i atrybuty produktów.
  2. Proces transakcyjny – od dodania produktu do koszyka, przez płatność, po wysyłkę i statusy zamówienia.
  3. Komunikacja między systemami – formaty wymiany danych (JSON, XML), endpointy API, bezpieczeństwo, autoryzacja.

Każdy system, który „zna” UCP, rozumie te dane i wie, jak na nie reagować.

Okej, Ageno, ale co dalej? Jak to działa w praktyce?

  1. Sklep udostępnia dane w ustandaryzowanym formacie UCP, dzięki czemu każdy agent AI, który „zna” UCP, może sprawdzić, co ten sklep oferuje i jak obsługuje proces zakupowy (rabaty, płatności, dostawa, zwroty).
  2. Agent AI przegląda oferty różnych sprzedawców i wybiera produkty najlepiej pasujące do zapytania, a następnie tworzy sesję zakupową (checkout) i inicjuje płatność w imieniu użytkownika. Może także zastosować dostępny kod rabatowy.
  3. Następnie sklep przyjmuje żądania od agenta i obsługuje utworzenie zamówienia. Zwraca też odpowiedzi w formacie UCP – potwierdzenia i statusy wracają do agenta, który może w czasie rzeczywistym informować klienta o przebiegu zamówienia.

Co to jest Agentic Commerce Protocol?

UCP to standard opracowany przez Google, więc w pierwszej kolejności będzie działał dla jego ekosystemu – AI Mode oraz Gemini, a także systemów, które Google wskaże jako partnerów.

Konkurencyjne rozwiązanie stworzyło OpenAI we współpracy ze Stripe – ich Agentic Commerce Protocol (ACP) ma zasilać kupowanie w aplikacji ChatGPT (tzw. Instant CheckOut).

Być może inni giganci AI – Perplexity, Claude czy Copilot – również opracują własne rozwiązania agentic checkout umożliwiające dokonywanie zakupów wewnątrz doświadczenia konwersacyjnego.

Universal Commerce Protocol dla sklepów internetowych – jak wdrożyć?

Universal Commerce Protocol nie jest gotowym narzędziem – nie instaluje agentów AI ani nie tworzy automatycznej integracji ze sklepem. Właściciel e-commerce musi wdrożyć jego implementację – poprzez API, adapter, moduł, dedykowany middleware czy inny mechanizm komunikacji, który będzie przesyłał dane zgodnie ze standardem UCP. 

Temat Universal Commerce Protocol jest bardzo świeży (styczeń 2026), dlatego nie mamy jeszcze informacji, w jaki sposób platformy e-commerce będą go implementować.

Jak Universal Commerce Protocol może zmienić e-commerce?

Agentic commerce tworzy nowy kanał sprzedaży – w narzędziach generatywnej AI. Zmiany, które pociągnie za sobą upowszechnienie Universal Commerce Protocol i innych rozwiązań tego typu, sięgają jednak dużo głębiej. Mają charakter strukturalny. W tej nowej rzeczywistości zakupowej sklep internetowy przestaje być miejscem interakcji z użytkownikami, a staje się… bazą danych wspierających decyzje agentów AI.

Przesunięcie przewagi konkurencyjnej

Współczesny e-commerce jest tak konkurencyjny, że przewagi nie buduje się wyłącznie świetnym produktem czy niską ceną, a całym szeregiem powiązanych ze sobą czynników. Design, UX, proces zakupowy, logistyka, marka – każda z tych rzeczy ma znaczenie.

W rzeczywistości agentic commerce akcenty się przesuwają. Ważniejsze niż UX czy reklama staną się dane produktowe i czytelna dla algorytmów struktura platformy. Użytkownik, który podczas zakupów korzysta z pośrednictwa AI, inicjuje transakcję bez interakcji z platformą sprzedażową (tzw. zero-click commerce). Bazuje wyłącznie na informacjach dostarczonych przez agenta. To definiuje nowe miary sukcesu. Wygrywać będą sklepy, które komunikują się zgodnie ze standardem, udostępniają stabilne, szybkie API i w efekcie dają agentowi jasne, jednoznaczne dane o produkcie, cenie, dostępności i warunkach dostawy.

To oznacza jedno: inwestycje w e-commerce przesuwają się z warstwy wizualnej do warstwy infrastrukturalnej i danych. Dla managera to zupełnie inna mapa priorytetów budżetowych.

Przestawienie architektury na tryb „otwarty”

I właśnie: infrastruktura. Wydaje się, że podstawą do wdrożenia agentic commerce będzie architektura headless, czyli oddzielenie frontendu (warstwy interfejsu) od backend (logiki sprzedaży). Dzięki temu produkt może zostać wyświetlony i kupiony w zewnętrznej aplikacji, która połączy się z silnikiem sklepu przez ustandaryzowany protokół. Monolityczne, zamknięte platformy, w których logika biznesowa i frontend są silnie sprzężone, mogą mieć problem z szybkim dostosowaniem się do tej nowej rzeczywistości zakupowej. Przygotowanie sklepu na AI to przestawienie jego architektury na tryb „otwarty” – tak, aby mogła wejść w interakcję z agentami AI.

Jakość informacji produktowej

Upowszechnienie Universal Commerce Protocol w e-commerce podnosi także rangę informacji produktowej. Kompletne, spójne i czytelne dane o produktach stają się aktywem biznesowym – bo są fundamentem decyzyjnym dla agentów AI. Jeśli agent ma wybrać produkt dla klienta, musi mieć:

  • jednoznaczne ceny,
  • aktualne stany magazynowe,
  • precyzyjne parametry,
  • jasne warunki dostawy i zwrotów,
  • poprawne warianty i atrybuty.

W praktyce może to oznaczać, że sklep z lepszym PIM-em i czystymi danymi wygra z marką o silniejszym brandzie.

Nowe obszary widoczności

Dziś „być widocznym” oznacza mieć wysokie pozycje w Google, dobrze zoptymalizowane kampanie i popularne social media. W handlu autonomicznym AI definicja widoczności się zmienia – przestaje być kwestią SEO czy marketingu i zaczyna dotyczyć infrastruktury.

Korzyści dla e-commerce

A co z korzyściami? Upowszechnienie agentic commerce z pewnością otwiera nowy, potężny kanał sprzedaży. To jak integracja z Allegro czy Amazon, tyle że zamiast łączyć się z jedną firmą, łączysz się z całym ekosystemem aplikacji, wyszukiwarek i asystentów AI jednocześnie. Użytkownicy korzystający z pośrednictwa AI mają także silniejszą intencję zakupową, więc UCP otwiera drogę do łatwiejszej sprzedaży wśród klientów high-intend

AI-driven commerce może także „wyrównywać szanse”. Asystenci zakupowi bazują na obiektywnych danych: informacja o produkcie, cena, dostępność, termin wysyłki. Nie patrzą na budżet reklamowy czy popularność marki, więc małe i duże sklepy mogą rywalizować o widoczność na równych zasadach. Choć, oczywiście, wszystko to przy założeniu, że środowiska konwersacyjne będą wolne od płatnych form promocji.

Wyzwania i wątpliwości. Czy użytkownicy przekonają się do AI-driven commerce?

To prawda – w temacie agentic commerce nadal w większości pozostajemy w sferze domysłów. Nie wiemy, jak konkretnie będzie odbywał się handel autonomiczny i jakie rozwiązania będą konieczne do wdrożenia. A przede wszystkim nie wiemy, czy do tej nowej formy zakupów przekonają się użytkownicy – zwłaszcza że chodzi o masową skalę.

Pewnym jest, że użytkownicy chcą prostoty i wygody. Świadczy o tym choćby popularność marketplace’ów (szeroki wybór w jednym miejscu) czy rozwój m-commerce (aplikacje ułatwiają zakupy przez zapisane dane czy szybkie płatności). Czy jednak klienci będą chcieli oddać wybór w „ręce” AI? W końcu zakupy to nie tylko pragmatyczna czynność do odhaczenia z codziennej listy zadań, ale często też pewnego rodzaju przyjemność – lubimy przeglądać, wybierać, szukać inspiracji, porównywać.

Poza tym pojawiają się wątpliwości co do mechanizmów, według których algorytmy będą wybierać produkty do zaprezentowania użytkownikowi. Czy rekomendacje AI nie będą podszyte modelem pay-to-play i płatnymi formami promocji? A nawet jeśli nie – czy użytkownicy im zaufają?

Wątpliwości klientów mogą wzbudzać także kwestie bezpieczeństwa. Jeśli proces zakupowy skraca się tak drastycznie, że użytkownik nie bierze w nim udziału, rozmyciu ulega odpowiedzialność za ewentualne błędy

Czy to już rewolucja? Jeszcze nie. Ale kierunek jest czytelny

Postawmy sprawę uczciwie: agentic commerce wciąż jest na etapie eksperymentu i prognoz. Nie wiemy, jak szybko użytkownicy oddadzą decyzje zakupowe agentom AI. I nie wiemy, czy standardy takie jak UCP staną się globalnym punktem odniesienia, czy pozostaną rozwiązaniem jednego ekosystemu.

Ale jedno wiemy na pewno: handel cyfrowy się zmienia, powoli przesuwając się w kierunku coraz większej automatyzacji. Pytanie nie brzmi: „Czy to się wydarzy?”. Brzmi raczej: „Czy będziemy gotowi, jeśli to się wydarzy szybciej, niż zakładamy?”. Dlatego e-commerce powinien być przygotowany. Warto już dziś porządkować dane, myśleć API-first, inwestować w modularną architekturę i traktować technologię jako element strategii sprzedaży, a nie tylko zaplecze operacyjne.

Co więcej, podobne koncepcje już działają w praktyce. Przykładem jest ONDC (Open Network for Digital Commerce) w Indiach – otwarta sieć handlu cyfrowego, w której różne aplikacje i sklepy komunikują się w oparciu o wspólny standard. To pokazuje, że model oparty na interoperacyjności i protokołach nie jest teoretyczną koncepcją. Funkcjonuje już w realnej gospodarce.

Jeśli chcesz spojrzeć szerzej na to, jak AI, standaryzacja i nowe modele sprzedaży mogą wpłynąć na Twój biznes w najbliższych latach, zajrzyj do naszego raportu o trendach w e-commerce. Piszemy w nim nie tylko o agentic commerce, ale też marketplace’ach, cross-border e-commerce, mobile czy nowoczesnym UX i CX.

Więcej o UCP i ACP w źródłach: